Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
717 postów 5350 komentarzy

Stowarzyszenie WPS

Rzeczpospolita - Roman Dmowski: Siła narodu leży w jego zorganizowaniu.

Wieści z Polin: Maliniaki z PiS wy…dudkani przez USrael

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie będzie stałych baz USraela w Polin (?).

11218885_10203615945479079_5016948420981539656_n

Antek Minister już, już miał rzucić cały MON Polin przeciw Rosji, a prezydent Maliniak szybko udzielił ciut więcej niż moralnego, bo w €UE i w wojskowym sprzęcie, wsparcia bratniemu żydo-reżimowi UPainy zagrzewając go do boju z Rosją, a tu się okazuje, że z wyprawy krzyżowej nici. Tak, tak, z wyprawy krzyżowej, bo narodowców z Polin i z UPAiny łączą judeo-chrześcijańskie korzenie, co Judeo-Episkopat Polin z pewnością potwierdzi skoro popierał walkę na Majdanie o zachodnią demokrację.

A jeszcze całkiem niedawno, tuż po wygranych wyborach, Antek Minister obwieszczał poddanym w Polin: „Będą bazy, magazyny, zaopatrzenie, będą żołnierze!” z bratniego, dużego USraela. Zresztą takie zapewnienia składał sam pokojowy noblista, afro-prezydent dużego USraela, gdy w czerwcu wizytował Polin, a potwierdzał jego zapewnienia dowódca usraelskiej armii w Europie.

O fiasku wyprawy krzyżowej Polin przeciw Rosji więcej tu: https://pl.sputniknews.com/

 

images

Jednak dzielne Maliniaki z PiS nie dają za wygraną. Sami, bez pomocy z dużego USraela, chcą zastraszyć Rosję szeroko zakrojonym planem uzbrojenia armii Polin.

Po rezygnacji z zakupu 50 francuskich helikopterów, Antek Minister ogłosił, że Polin kupi 8 maszyn usraelskich, niedługo potem podbił stawkę aż do 21 sztuk. USraelskie helikoptery, a dokładnie śmigła do nich, są produkowane w Polin, w zakładzie, który Maliniaki z PiS w ramach prywatyzacji przekazały bratniemu, dużemu USraelowi.

W ostatnich dniach Antek Minister zaskoczył poddanych obwieszczeniem, że MON Polin zamierza ogłosić przetarg na zakup helikopterów w ramach „pilnej potrzeby operacyjnej”. Taką formułę dopuszcza art. 346 traktatu o funkcjonowaniu jew-ropejskiego obozu unii – to może być ważna informacja dla tych poddanych w Polin, którzy nie zauważyli, że suwerenność to zbędny przeżytek i że Polin to tylko składowa znacznie większego państwa jakim jest jew-ropejski obóz.

W każdym razie formuła „pilna potrzeba operacyjna”oznacza w jew-ropejskiej nomenklaturze, że armia Polin jest w trakcie wykonywania operacji wojskowej.

Teraz możemy już tylko spodziewać się zdecydowanej noty Antka Ministra, a może i samego prezydenta Maliniaka, do prezydenta W.Putina z wyraźnym ostrzeżeniem, żeby Rosja miała się na baczności i powściągnęła imperialne dążenia. A najlepiej, żeby przestała zdradziecko okrążać judeo-chrześciajńskie państwa Zachodu i odsunęła się od ich granic na bezpieczną odległość, bo gdy MON zakupi helikoptery, to Polin zespół, wespół z UPAiną mogą wystąpić bardziej zdecydowanie. Zwłaszcza, że obydwa żydo-reżimy przygotowują się już do podpisania umowy o wspólnej, zespół, wespół obronie – a wiadomo od dawna, że najlepszą obroną jest atak.

Znalezione obrazy dla zapytania róża thun

 

W Polin wiedzą o tym nawet niewiasty, które na Białorusi chciały organizować opozycję walczącą o zachodnią demokrację. Ot choćby taka Róża – nie, nie Luksemburg z Zamościa, tylko Thun z Krakowa.

 

 

Ciąg dalszy wieści z Polin

Pod koniec września chciałem iść do lekarza okulisty. Wcześniej tylko od lekarza internisty musiałem otrzymać skierowanie do lekarza specjalisty. To zrozumiałe, a wszystko oczywiście z troski żydo-reżimu Polin o pacjenta. Może się przecież okazać, że problem nie z okiem, a z hemoroidami mu dokucza (?). W specjalistycznej przychodni dowiedziałem się, że zapisy do okulisty na ten rok są już wyczerpane. Trzeba przyjść pod koniec grudnia – no i z nowym skierowaniem, bo to się już przedawni – i może uda się zapisać na przyszły rok. A prywatnie? – A, to już jest inna rozmowa – travail privé jak najbardziej.

Żydowski kapitalizm w Polin ma się dobrze, a nawet coraz lepiej. Gorzej w Polin ma się tylko polska większość.

 

Dariusz Kosiur

KOMENTARZE

  • Kolejna sra-tegia Singera-Pazuzu
    Będzie przewał na kasie-smalec-biznes z upa- dliną Motor-Sicz.

    "budowa" śmigłowca

    Potencjał ukraińskich zakładów „Motor Sicz” produkujących silniki samolotowe i śmigłowcowe daje możliwość zwiększenia skuteczności i osiągów maszyn Mi-8 i Mi-24 niemal dwukrotnie, co umożliwia zarówno modernizację sprzętu rosyjskiego, jak i budowę zupełnie nowej konstrukcji.

    zmiana silników znacznie poprawia ich osiągi. Podobnie jest z naszymi silnikami dla Mi-8. Niedawno miałem telefon ze Szwajcarii z potwierdzeniem naszego światowego rekordu. W Warszawie Mi-8MSB wzniósł się na 7 km i razem z polskim generałem obserwowaliśmy jak się wznosił – kilometr na minutę, powyżej 4 km już powietrze jest rzadsze i wznosił się dwa razy wolniej. Ale w 11 minut wszedł na 7 km. To jest wynik którego nowsze maszyny nie osiągają. W Konotopie, my tam mamy zakłady remontowe, jak przyjmowałem polskiego ministra obrony tam wznieśliśmy się na 7200. W Kijowie 8200. W Teodozji, na Krymie, osiągnęliśmy pułap prawie 9200 m. Rekord światowy na Mi-8MSB ustanowiony dla śmigłowców tej klasy i oficjalnie uznany, to wysokość 9150 metrów.

    najlepsze teksty i tłumaczenia z Pazuzu :

    "Niedawno miałem telefon ze Szwajcarii z potwierdzeniem naszego światowego rekordu."
  • @ Autor
    Przepraszam, że nie odniosę się bezpośrednio do treści wpisu, bo co do idiotyzmów wyprawianych w ekonomii i geopolityce przez pislamistów chyba mniej więcej jesteśmy zgodni. Naszła mnie jednak pewna ogólna refleksja którą chciałbym się z Panem oraz potencjalnymi czytelnikami (gdy zaczynałem swój komentarz, nie było jeszcze żadnych innych) Pańskiego wpisu podzielić. Otóż jestem zdania, że PiS już swoje zadanie spełnił. Było nim odsunięcie polszewii od władzy. Powstaje zatem pytanie: co po PiS?
    I szczerze się przyznam, że nie wiem. I jest mi z tym cholernie źle :-(

    Daję smutne 5*
  • @kfakfa 16:38:50
    Kurde te zakłady Motor-Sicz to musi być zarąbista sprawa. Fajnie byłoby z nimi nawiązać współpracę. Oczywiście idiotyzmem byłoby robienie tego na złość Rosjanom bo mam wrażenie, że to w większości oni wybudowali te zakłady za czasów ZSRR i pewnie "trochę" powiązań zachowali. Mylę się?

    A z tym rekordem świata to może być prawda...

    O co tak właściwie chodzi z tym "pazuzu"? Ksywka Antka? Skąd się wzięła?

    Serdeczności.
  • @Jasiek 16:43:28
    Wojna Panie Jasiek, wojna...
  • Powielamy ponownie błędy przedwojennej 2jki, historia zatoczyła kolo.
    (pewnie pomioty banderowskie) Rozenek miał rację? Podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Tomasz Szatkowski powiadomił, że polscy komandosi z Lublińca stacjonują w strefie przyfrontowej w okolicy miejscowości Kropywnyćkyj. Oto odpowiedź MON na interpelację dwóch posłów Kukiz'15 (Tomasza Rzymkowskiego i Bartosza Jóźwiaka), którzy chcieli wiedzieć, czy doniesienia medialne o obecności polskich komandosów w Donbasie są prawdziwe: „Z Jednostki Wojskowej Komandosów został wydzielony komponent Wojsk Specjalnych […] skierowany, w celu szkoleniowym, w rejon miejscowości Kropywnyćkyj (do dnia 14 lipca br. pod nazwą Kirowohrad), leżącej w odległości ok. 500 km od Doniecka i ok. 700 km od Ługańska". Jako pierwszy sprawę miał nagłośnić tygodnik „NIE" Jerzego Urbana. O sprawie pisał Andrzej Rozenek, sugerując, że Polska wysłała do Donbasu wojska specjalne, by wspierały stronę ukraińską. Według Rozenka komandosom towarzyszyć miał oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Rzecznik prasowy MON zaprzeczał tym faktom. Twierdził, że polskie wojsko znajduje się na Ukrainie wyłącznie w celach szkoleniowych jako część sił międzynarodowych — i że nie są to komandosi z Lublińca, ale strzelcy z 21. Brygady Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa. Tomasz Szatkowski pisze teraz: „w przypadku powyższego komponentu nie mamy do czynienia ze skierowaniem na terytorium Ukrainy w celu użycia w konflikcie zbrojnym lub dla wzmocnienia sił państwa albo państw sojuszniczych, w misji pokojowej czy w akcji zapobieżenia aktom terroryzmu lub ich skutkom […] lecz z pobytem jednostek wojskowych poza granicami państwa (w celach szkoleniowych)". Polscy żołnierze mają „realizować szkolenie ok. 50-osobowej kompanii ze składu 3. Pułku Wojsk Specjalnych Ukrainy w zakresie taktyki małych pododdziałów piechoty, szkolenia strzeleckiego i medycyny pola walki". Do zadań Wspólnej Międzynarodowej Grupy Szkoleniowej Ukraina (jest to inicjatywa koordynowana przez USA), w ramach której wysłano do Donbasu polskie siły specjalne, należy m.in. „odniesienie zdolności operacyjnych Sił Zbrojnych Ukrainy, poprzez szkolenie i przekazywanie sprzętu wojskowego". Według MON absolutnie nie jest to „wzmacnianie sił państwa albo państw sojuszniczych". Publicysta „NIE" miał rację, jednak MON najwyraźniej usiłuje przedstawić negatywne fakty w możliwie najbardziej zakamuflowany sposób.

    Ps... To było do przewidzenia. "Pan każe Sługa musi", a gdzie ta rzekoma suwerenność ? To ilu już wróciło w czarnych Workach?? Wypada im życzyć, żeby wrócili w czarnych workach, No nie wierzę, k.wa nie wierzę...Więc już robimy za wsparcie obcego wojska, które morduje własnych obywateli? kłamcy, oszuści i przestępcy. Nie znają nawet konstytucji.
  • @czerwony baron 17:47:01
    "Wojna Panie Jasiek, wojna..."

    Oby się Pan mylił.

    Ukłony
  • @kula Lis 66 13:38:34
    "Więc już robimy za wsparcie obcego wojska, które morduje własnych obywateli?"

    "Demokracja" i "nowoczesność"

    Pozdro!
  • @Jasiek 16:06:46
    Biedny Antoni Macierewicz. Amerykanie wystawili go do wiatru. „Będą bazy, magazyny, zaopatrzenie, będą żołnierze!" - ogłaszał po wygranych przez PiS wyborach minister obrony Antoni Macierewicz. Guzik z pętelką - Amerykanie już nie chcą umacniać wschodniej flanki NATO w Polsce. Miało być pięknie — US Army Europe miało mieć w Polsce swoje bazy. Obietnicom i zapewnieniom jeszcze rok temu nie było końca. Mówił o tym Barack Obama podczas czerwcowej wizyty w Polsce, mówił generał Frederick „Ben" Hodges, dowódca US Army Europe. Sieć APS-ów (Army Prepositioned Stock) czyli magazynów amerykańskiego sprzętu wojskowego, rozlokowanych na wschodzie Europy, aby w razie konfliktu służył przerzuconym żołnierzom — nie powstanie. Nadgorliwi Polacy wybrali już nawet lokalizacje baz: w MON mówiono o Choszcznie, Skwierzynie, Ciechanowie, Drawsku Pomorskim, Żaganiu dla sił lądowych oraz Łasku — dla powietrznych. Pierwsza tura sprzętu miała zostać na nasz użytek już po ćwiczeniach Anakonda 2016. Obiecano nam: 20 czołgów M1A2 Abrams i bojowych wozów piechoty M2 Bradley, transportery opancerzone M113 i inne — czyli wyposażenie dwóch pełnych batalionów. Ale nagle po zakończeniu ćwiczeń dowódca US Army Europe zmienił zdanie: „Zmieniła się koncepcja. Zdecydowaliśmy, że będziemy mieli w Polsce i regionie rotacyjną brygadę, z własnym sprzętem. Magazyny nie są potrzebne". Minister Antoni Macierewicz przed samym szczytem NATO zapewniał: „To musi być jakieś nieporozumienie. Z całą pewnością znajdą się w Polsce magazyny amerykańskiego sprzętu". Jednak sprzęt został nad Wisłą tylko do sierpnia. Amerykanie zabrali go i przewieźli do Niemiec, oznajmiając światu, że APS-y umieszczą w Niemczech i Holandii, nie chcąc lokować się zbyt blisko rosyjskich Iskanderów. Nieoficjalnie jednak mówi się, że po prostu przestraszyli się nieodpowiedzialnych polityków rządu PiS. Stąd u nas tylko brygady rotacyjne, a ciężki sprzęt pancerny lepiej jednak powierzyć Zachodowi. MON nic nie mówi na temat planów USA i magazynów-widm. NATO czyni w Polsce inne inwestycje, jednak głównie wyposaża rotacyjne jednostki US Army w Polsce i wzmacnia bazy lotnicze w Łasku i Powidzu na użytek eskadr US Air Force. O stałych magazynach ani słowa. Z pewnością nie zapewni ich Polsce w przypadku wygranej Donald Trump. Dawid Blum, polski publicysta, Warszawa

    Ps...Antoni Macierewicz nawet dla USA jest zbyt nieobliczalny. Jankesi z reguły zbytnio nie ufają nadgorliwcom. Małpom nie daje się do zabawy brzytwy...Nie on pierwszy i ostatni został wystawiony do wiatru. Nie zdziwię się jak nasi politykierzy, obudzą się kiedyś z ręką w nocniku. Nie po raz pierwszy Polak dostaje kopa od "sojusznika''... "Powtórka z rozrywki" wrzesień 1939 roku. Sojusze egzotyczne. To ma jednak dłuższą tradycję historyczną. Jan III Sobieski szukał sprzymierzeńców w Persji i Abisynii.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930