Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
717 postów 5350 komentarzy

Stowarzyszenie WPS

Rzeczpospolita - Roman Dmowski: Siła narodu leży w jego zorganizowaniu.

Bezrobocie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Utrzymywanie bezrobocia i biedy jest nie tylko ekonomicznym marnotrawstwem zasobów, ale także zbrodnią w sensie moralnym.

weekendowe-ciekawostki52Przyjrzyjmy się pewnej celowo realizowanej zbrodni, zbrodni rządzącego reżimu IIIRP na rządzonych – tak chodzi o BEZROBOCIE, a co zatem idzie i o ludzką biedę, jakże często prowadzącą do samobójstw.

 

 

Wyjaśnijmy sobie już na wstępie kwestię zasadniczą. Jeżeli ktokolwiek wyraża pogląd, że bezrobotny jest z zasady sam sobie winien braku pracy (więc i braku dochodów) poprzez nieumiejętność jej znalezienia lub jej zorganizowania, czy przez nie przyjęcie jakiegokolwiek zajęcia za wynagrodzenie uwłaczające ludzkiej godności, że państwo – społeczeństwo (czyli konsumenci i producenci) nie ma obowiązku wypłacania zasiłków bezrobotnym (przez zwiększenie opodatkowania pracujących), nie koniecznie musi być idiotą, choć byłoby to ludzkie usprawiedliwienie. Nie powinien jednak myśleć o sobie, jako o katoliku, czy chrześcijaninie, a ateista nie powinien używać w stosunku do siebie określenia: humanista.

Jednocześnie powszechne żydowskie media, opłacane przez żydowską finansjerę autorytety oraz część zindoktrynowanej przez nie opinii publicznej, którzy powyższe stanowisko określą jako chorobliwą przypadłość niepoprawnego związkowca, czy nawet komunisty, winni wiedzieć, że zasiłki dla bezrobotnych mają istotny sens ekonomiczny. Pozwalają one producentowi sprzedać wytworzoną produkcję, ba, nawet ją zwiększyć. Zmniejszają wydatki państwa na walkę ze społecznymi patologiami, np. ze wzrostem przestępczości, narkomanii, alkoholizmu, chorób społecznych, itd., itp. Bezpośrednią przyczyną tych patologii jest właśnie bieda, a więc bezrobocie, ale także zaniżanie wynagrodzeń.

 

PKB (w przeliczeniu na mieszkańca) w Polsce wynosi ok. 60% średniego PKB w UE. Jednak przeciętny poziom wynagrodzeń w Polsce jest od 3 – 6 razy niższy niż przeciętny w państwach UE. Zasiłki (dla bezrobotnych oraz świadczenia emerytalne) w Polsce są 10 i więcej razy niższe niż średnio w UE. Podkreślam: PKB w Polsce to 60% PKB UE!

 

Z powyższym, oskarżycielsko dla rządzących Polską, współbrzmi informacja dyrekcji f-ki FIAT z końca 2009 r., że jej zakłady w Polsce do wytworzenia takiej samej ilości aut, jak zakłady we Włoszech, zatrudniają dwukrotnie mniej pracowników. Polscy pracownicy FIAT-a zarabiają także kilkakrotnie mniej niż pracownicy włoscy!

 

Oczywiście samo tylko wypłacanie zasiłków bezrobotnym nie zlikwiduje bezrobocia i nie rozwiąże problemów społeczno-gospodarczych kraju. Potrzebna jest aktywna polityka rządu kreująca rozwój gospodarczy (kreacja rozwoju gospodarczego nie jest tożsama z tworzeniem przez rząd miejsc pracy). Żeby jednak rząd mógł kreować taką politykę musi mieć najpierw możliwość realizowania polityki pieniężnej, musi posiadać prawo emisji pieniądza i kredytu. Dziś takiego prawa nie posiada żaden rząd zachodniego świata, w tym także i Polski. Prawo to przysługuje natomiast prywatnym lichwiarzom. Póki tej podstawowej przeszkody nie usuniemy, nie zlikwidujemy ani kryzysu, ani tym bardziej bezrobocia. Rozwiązania liberalnego świata, w tym UE, zmierzają w kierunku likwidacji bezrobocia przez likwidację bezrobotnych przy pomocy aborcji i eutanazji, o której będą decydować władcy oczipowanej podatkowej trzody.

 

Wszelkie inspirowane judaizmem ideologie, socjalizmu, komunizmu (utrzymujących wynagrodzenie na poziomie kosztów odnowy biologicznej), liberalnego kapitalizmu (bezrobocie jest jego stałą „konieczną i pożądaną” cechą – tak uważa wielu) powinny zostać zdelegalizowane, ponieważ są antyludzkie i antyspołeczne, degenerują cywilizację Zachodu.

Pewien znany ekonomista z tytułem profesora wyższej uczelni, były minister rządu RP – chyba wariat? – wydał ostatnio książkę, w której przeklina neoliberalny kapitalizm jako przyczynę obecnego kryzysu, a jako lekarstwo – remedium na całe zło, proponuje powrót do uczciwego – uwaga – liberalnego kapitalizmu. Opowiadał o tym młodzieży w publicznej TV – śmieszno, smutno i straszno zarazem.

 

Jeżeli wojna – produkcja wojenna (urządzenia do zabijania ludzi) nakręca gospodarczą koniunkturę, choć produkcja wojenna z racjonalnego, ekonomicznego i moralnego punktu widzenia jest całkowicie bezsensowna i bezużyteczna to, dlaczego brak jest ciągle środków finansowych na wojnę z bezrobociem, na likwidację głodu, nędzy, wreszcie na rozwój?

Każdy rząd, który nie podejmuje realnych działań politycznych – a są one całkowicie i zawsze możliwe – zmierzających do likwidacji bezrobocia, do rozwoju gospodarczego, do rozwoju wszystkich sfer związanych z życiem społeczeństwa i funkcjonowaniem państwa – państwa narodowego, jest rządem amoralnym i przestępczym. Taki rząd i tzw. elity polityczne, z których wywodzi się władza muszą zostać zlikwidowane, czy to na drodze politycznych wyborów, czy w każdy inny możliwy sposób.

 

Jan Paweł II, ulubieniec reżimu IIIŻydo-RP i powszechnych żydowskich mediów, wygłosił kiedyś słuszną myśl, że: „W konflikcie między władzą a ludem, racja leży zawsze po stronie ludu.”. Nigdy nie dowiemy się, dlaczego tę myśl wygłosił w czasie, gdy Polska była członkiem obozu socjalistycznego – coraz mniej żydowskiego, ale zmierzającego jednak w kierunku narodowym, a nigdy jej nie powtórzył, gdy znaleźliśmy się w żydowskim, antynarodowym obozie UE. Do wejścia do UE JPII gorąco nas zachęcał – dlaczego? Tę tajemnicę zabrał ze sobą do grobu.

 

Nawet w okresie światowego kryzysu lat 1929-33 bezrobocie (największe w Niemczech ok. 24%) w Polsce było niższe niż obecnie. Na podstawie wykładu dr J. Kowalskiego z Wyższej Szkoły Społeczno Ekonomicznej stopa bezrobocia oscyluje od 6%-65% zależnie od regionu kraju. Można przyjąć, że przeciętne bezrobocie w Polsce (z uwzględnieniem bezrobotnych rolników, których nie obejmują dane rządowe) przekracza 30% i rośnie. Inne dane (GUS) pokazują, że na 23 mln osób w wieku produkcyjnym 52% nie ma stałego zajęcia.

Obecny – kolejny – światowy kryzys finansowo-gospodarczy jest nieporównanie poważniejszy od tego z lat 1929-33 i nie wiadomo, jak długo potrwa. Liberalny, czy dzisiejszy neoliberalny kapitalizm, czy kapitalizm w ogóle, wyczerpały już możliwości samonaprawy. Bajki o cykliczności koniunktury (raz w górę, raz w dół) w kapitalizmie opowiadane dla uspokojenia i oszukania społeczeństw przez tzw. polityków oraz media na usługach lichwiarzy nie zaczarują brutalnej rzeczywistości. Koszty kryzysu w postaci rosnącego bezrobocia i pogłębiającej się nędzy poniosą nie jego twórcy tylko jak zawsze zwykli ludzie.

 

Utrzymywanie bezrobocia i biedy jest nie tylko ekonomicznym marnotrawstwem zasobów, ale także zbrodnią w sensie moralnym.

 

Tak to marnotrawstwo przedstawia Prawo Okuna (Artur Okun, ekonomista, USA):

Luka (strata) PKB = (Ur – Un) x 2,5%

 gdzie: Ur – bezrobocie rzeczywiste, Un – bezrobocie naturalne (występuje zawsze, są to np. zmieniający pracę, a więc przez jakiś czas bezrobotni), Ur i Un wyraża się w [%], 2,5% – to współczynnik zamienności luki dochodowej i bezrobocia

 

Jak łatwo policzyć, w Polsce przy Ur = 20% (tyle podawał GUS), Un = ok. 1,5% strata PKB wynosi w danym roku 46,25%. Ta liczba może przerażać tym bardziej, że jest ona rezultatem świadomej działalności rządzących naszym krajem.

 

Priorytet polityki gospodarczej państwa to szeroko rozumiany rozwój kraju w każdej dziedzinie ludzkiej działalności, a więc likwidacja bezrobocia przez zwiększenie popytu w gospodarce. Cel antyinflacyjny – sztucznie generowany przez propagatorów lichwiarskiej polityki pieniężnej – musi zejść na dalszy plan, jako mało istotny (likwidując lichwę likwidujemy inflację) w stosunku do wzrostu gospodarczego (Przyp. 1).

 

Tylko państwo może zagwarantować i skutecznie realizować politykę tworzenia nowych miejsc pracy, bo tylko rząd może prowadzić politykę rozwoju gospodarczego kraju.

 

Obecna polityka rządzących RP przyjęła kierunek zdecydowanie odwrotny. Bezrobocie, nawet tak duże jak w Polsce, można zlikwidować i to w ciągu kilku lat, a już na pewno możemy zrobić to szybciej niż Niemcy, czy Francuzi u siebie. Mamy ogromne społeczne potrzeby rynkowe (Zachód ich nie ma, jest w zasadzie nasycony, bogaty, a społeczeństwa dość bierne i mało mobilne), które są sztucznie hamowane konstytucyjnym zapisem o ograniczeniu podaży pieniądza przez NBP i drenażem środków finansowych przez obce banki, obcy kapitał spekulacyjny oraz przez emisję obligacji skarbowych.

W Niemczech w latach 30-tych XX wieku (a w USA i Wlk. Brytanii w latach 40-tych) zlikwidowano 24% bezrobocie w ciągu czterech lat przez rozwijanie głównie produkcji zbrojeniowej, a ona przecież nie służy do dalszej produkcji zwiększającej dochód narodowy. Można powiedzieć, że była to produkcja w znakomitej większości nikomu nie potrzebnych urządzeń. Wynika stąd ważny i być może zaskakujący dla wielu wniosek, że do uruchomienia koniunktury w gospodarce można wykorzystać jakąś gałąź gospodarki lub nawet jej część produkującą nikomu nie potrzebne produkty! Chodzi o danie gospodarce impulsu popytowego i o właściwe wykorzystanie instrumentów polityki pieniężnej (możliwe jedynie przy zachowaniu własnej waluty oraz gospodarczej suwerenności politycznych władz państwa).

 

W Polsce jednym z kół zamachowych gospodarki może być np. budownictwo mieszkaniowe obok rolnictwa, geotermii, budowy dróg, rozwoju i unowocześniania kolejnictwa, odbudowy utraconego przemysłu itd. Potrzebne są tylko środki finansowe. Prywatnych nie mamy. Dlatego powinniśmy, po odtworzeniu polskiego państwowego systemu bankowego zastosować państwowy kredyt inwestycyjny, jako mechanizm pro popytowy, a także wykorzystać częściowo rezerwę walutową NBP (zakup niezbędnych urządzeń i technologii) oraz środki publiczne – protesty UE należy w tym miejscu, delikatnie mówiąc, zlekceważyć. Nikt nigdy nie może mieć prawa do narzucania nam warunków rozwoju gospodarczego, chyba, że dokona militarnego podboju naszej Ojczyzny.

 

Ekonomiści wiedzą, a przynajmniej powinni, że pieniądze wytwarza się tak samo jak każdy inny produkt. Chodzi tylko o to, żeby odpowiedniej ilości dóbr i produktów na rynku odpowiadała zawsze równoważna ilość środków wymiany (pieniędzy), za które te dobra i produkty kupimy. Im więcej, lub mniej, dóbr i produktów, tym samym więcej, lub mniej, pieniędzy w obiegu – i oto prawie cała tajemnica. Zachwianie tej równowagi rodzi kryzysy gospodarcze – vide dzisiejszy kryzys. Oczywiście kontrola obiegu pieniądza w gospodarce 38 milionowego państwa jest procesem żmudnych, długich obliczeń, nie przedstawia jednak trudności, co do metody i sposobów liczenia. To, co utrudnia kontrolę obiegu pieniądza, to przede wszystkim podporządkowanie polityki pieniężnej kraju światowej żydowskiej finansjerze, co skutkuje bankową lichwą, która wpływa na proces kształtowania bezzasadnie wysokich cen oraz kreacją przez banki tzw. pieniądza bezgotówkowego.

 

Narodowe władze państwa będą zmuszone zagwarantować bezrobotnym Polakom godziwe zasiłki oraz godziwe emerytury – także tym z nas, którzy nie osiągnęli wymaganego stażu pracy, ponieważ miejsca pracy zostały zlikwidowane w wyniku kolonialnej polityki Zachodu(czyli światowej żydowskiej finansjery)wobec Polski.

Należy uznać za działania przestępcze prace reżimowych władz IIIRP zmierzające do wprowadzenia w Polsce kilkuset złotowych tzw. państwowych emerytur oraz o podobnej wielkości emerytur hipotecznych wypłacanych przez banki pod zastaw domu lub mieszkania!

 

Wymaga przemyślenia i odpowiedniego wykorzystania gromadzenie składek emerytalnych polskich pracowników w zagranicznych funduszach emerytalnych (tzw. OFE) do tworzenia nowych miejsc pracy. Część tych składek, jako forma opłaty i zysku dla obcych funduszy opuszcza nasz kraj – czyż jesteśmy aż tak bogaci, że pozwalamy zagranicy zarabiać na polskich pracownikach i emerytach? Czy te fundusze emerytalne są nam do czegoś więcej potrzebne? Konieczna wydaje się likwidacja tych funduszy, a już na pewno natychmiastowa likwidacja obowiązku przekazywania im przez ZUS części składek emerytalnych.

 

Należy przeprowadzić reformę ZUS ograniczającą koszty jego funkcjonowania, choć i tak są niższe niż OFE (!) oraz zmniejszyć wielkość składki emerytalnej przez stopniowe, ale systematyczne zwiększanie wynagrodzeń (a nie przez zmniejszanie części tej składki opłacanej przez pracodawcę), umożliwiając ZUS-owi i jednocześnie obligując go do inwestowania części składek w polską (wyłącznie w polską) gospodarkę (np. w przedsięwzięcia proeksportowe). Trzeba natomiast ustawowo zakazać inwestowania składek emerytalnych w wykup obligacji (czynią tak niestety zagraniczne fundusze emerytalne), ponieważ tego typu inwestycje nie powodują przyrostu dochodu narodowego, a dodatkowo obciążają podatników wypłatą gwarantowanego oprocentowania obligacji.

Za wszelką cenę (oczywiście za koszt zasiłków dla bezrobotnych, a jest on też ceną rozwoju, nie tylko kosztem świadczenia socjalnego – a o rozwój nam chodzi) trzeba hamować wyjazdy ludzi młodych (zresztą wszystkich) w poszukiwaniu pracy u obcych. Polski nie stać na bezsensowne marnowanie kapitału ludzkiego – to nasze bogactwo, najważniejszy obok ziemi czynnik tworzący dochód narodowy, a kapitał finansowy, choć ważny i potrzebny, jest czynnikiem wtórnym wynikającym z relacji dwóch pierwszych czynników.

 

Istotną rolę zmniejszającą bezrobocie i również skutki tego zjawiska, mogą odegrać związki zawodowe. Są one właściwym regulatorem prawidłowego systemu wynagradzania, który z kolei ma wpływ na popyt w gospodarce, a ten na inwestycje, co łącznie wpływa na rozwój gospodarczy. Silne związki zawodowe nigdy nie przyczyniają się (poprzez nadmierne żądania płacowe) do likwidacji miejsc pracy, bo jest to sprzeczne z interesem ich członków. Przykład to związki zawodowe w USA, RFN, Francji. Oczywiście inaczej twierdzą liberalni oszuści, którym związki zawodowe utrudniają okradanie klas pracujących. Dlatego obowiązkiem narodowego rządu musi być udzielanie pomocy pracownikom w procesie reaktywowania niezależnych, wolnych, związków zawodowych pracowników w Polsce (Przyp. 2).

Interes pracodawcy i pracownika (oraz związku zawodowego) jest tożsamy i winniśmy mieć tego świadomość.To, co niszczy i utrudnia realizację wspólnego celu, to żerująca na cudzej pracy, lichwiarska polityka banków, ich właścicieli oraz namaszczonej przez bankową oligarchię władzy państwowej.

 

Oto propozycje zawodów dla Polaków – zawodów przyszłości !

img_1698

______________________

Przyp. 1 Gdyby nie zbrodnicza lichwa inflacja byłaby znikoma lub żadna, a naukę ekonomii można by opanować w ciągu kilku miesięcy. Warto zwrócić również uwagę na fakt, że każdy konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie skutkował wzrostem cen ropy, co zawsze powodowało skokowy wzrost inflacji prawie we wszystkich państwach, następował wzrost cen, a społeczeństwa biedniały opłacając się w ten sposób lichwiarzom, którzy potrzebują ciągłej dostawy gotówki do prowadzenia nowych, wielkich ,,gier” finansowych.

W wielu podręcznikach do ekonomii można znaleźć zestawienia zależności skoków inflacji od wzrostu cen ropy (w czasie trwania tzw. kryzysów paliwowych), jednak zależności te pozbawione są komentarzy wyjaśniających te zjawiska.

Nowe wydania podręczników do ekonomii nie zawierają już skromnych prób opisu (nawet nie prób wyjaśnienia) zjawisk globalizacji?

 

Przyp. 2 Można dziś w Polsce spotkać zakłady pracy liczące 300 – 500 pracowników, którzy tworzą w tych zakładach po 8 – 10 organizacji związkowych. Taka sytuacja jest chora, a zw. zawodowe niepoważne i bez żadnego znaczenia dla swoich członków. Widać, że wrogowie Polski dzielą nas na wszelkie możliwe sposoby, dotarli nawet do małych firm.

 

Dariusz Kosiur

 

za: https://programwps.wordpress.com

KOMENTARZE

  • Tekst
    Tekst w artykule ucięty z prawej strony proszę o poprawienie
    Pozdrawiam
  • Cóż tu komentować,
    jesteśmy pariasami, po 89 roku żydy zrobiły co chciały, psiss to przyklepie i będzie polin z ich kamienicami... i lasami !
  • Wróćmy do PRL, kapitalizm i tak zbankrutował
    //Priorytet polityki gospodarczej państwa to szeroko rozumiany rozwój kraju w każdej dziedzinie ludzkiej działalności, a więc likwidacja bezrobocia przez zwiększenie popytu w gospodarce. Cel antyinflacyjny – sztucznie generowany przez propagatorów lichwiarskiej polityki pieniężnej – musi zejść na dalszy plan, jako mało istotny (likwidując lichwę likwidujemy inflację) w stosunku do wzrostu gospodarczego (Przyp. 1).
    Tylko państwo może zagwarantować i skutecznie realizować politykę tworzenia nowych miejsc pracy, bo tylko rząd może prowadzić politykę rozwoju gospodarczego kraju.//

    Po co mamy prowadzić "politykę tworzenia nowych miejsc pracy" - czy nie lepiej po prostu zbudować państwowe przedsiębiorstwa tak, gdzie ludzie nie mają pracy? W PRL nie było bezrobocia, budowano więcej mieszkań niż obecnie - i każdego było na te mieszkania stać. Niedobory mieszkań wynikały ze spadku po II RP i masowej migracji ludzi ze wsi do miast, bo popyt na pracę w nowych przedsiębiorstwach przewyższał podaż lokalną i miasta zasysały robotników ze wsi, niestety nie nadążając z nadrabianiem luk po II RP i tworzeniem nowych mieszkań dla nowych mieszkańców miast, mimo niewyobrażalnego dziś rozmachu budownictwa mieszkaniowego (w szczytowym momencie po 300 000 mieszkań rocznie, przy obecnej podaży poniżej 100 000, za to po cenach nieosiągalnych dla większości pracowników).

    Tak zwaną "gospodarkę wolnorynkową" należy odrzucić w całości i przejść na kapitalizm państwowy, czyli centralne planowanie, jak Chiny albo na socjalizm z centralnym planowaniem, jak Białoruś czy PRL.

    Bezrobocie i niskie płace w Polsce były i są potrzebne Niemcom do depopulacji Polski w długim okresie, a w krótkim - do pozyskania siły roboczej, która tam ucieknie z Polski.

    Polecam Pana uwadze mój tekst o duopolu PO-PiS:

    http://swiatowid.neon24.pl/post/149436,elity-polityczne-iii-rp-miernoty-i-karierowicze-czy
  • @Autor
    5*

    "Nikt nigdy nie może mieć prawa do narzucania nam warunków rozwoju gospodarczego, chyba, że dokona militarnego podboju naszej Ojczyzny". -

    --- A jednak... Zlikwidował Buzek parę kopalń, a Tusk dwie stocznie, bo Unia kazała. Kupujemy drogie uzbrojenie od USA, by rozwijał się przemysł militarny w USA. Doświadczenia Jugosławii czy Ukrainy nasuwają różne myśli.
  • Z wieloma sprawami się zgadzam
    ale nie z tym , że mamy bezrobocie.... no chyba, że wśród chętnych do siedzenia za biurkiem. Poza tym uważam, że małe bezrobocie jest korzystne dla gospodarki. Człowiek musi mieć nad sobą pewien, powiedzmy "bacik ekonomiczny", bo inaczej swoje obowiązki ma w głębokim poważaniu. Taka jest rzeczywistość. Zdecydowana większość z nas ma w sobie lenia, więc taki bacikiem musi być co nieco poganiana.
  • @zadziwiony 23:21:11
    "Poza tym uważam, że małe bezrobocie jest korzystne dla gospodarki. Człowiek musi mieć nad sobą pewien, powiedzmy "bacik ekonomiczny"..."

    Generalnie się zgodzę, ale w Polsce "bacik" jest tak duży, że miliony Polaków spierdzieliło z Polski do pracy gdy tylko otworzyły się granice.
    I ten bat nam ukręcono, bo stara UE potrzebuje rąk do pracy. A ci którzy chcą mieć firmy w Polsce są gnębieni patologią prawną i podatkową. Polaków ma w Polsce nie być - taki jest plan. I bezrobocie to jego narzędzie.
    I niewiele możemy z tym zrobić. Pierwszy świat (gospodarczo, bo nie politycznie) to wymiennie USA/ Japonia, drugi to stara UE, trzeci to Chiny, Korea Pd, czwarty to Rosja, Indie, Brazylia. Może jesteśmy krajem piątego świata. Razem z niektórymi krajami afrykańskimi, bo niektóre już nas przeganiają. A we własnym kraju, będącym krajem piątego świata, robimy za naród co najmniej piątej kategorii - po Żydach, Amerykanach, Niemcach i Ukraińcach. I tendencja jest spadkowa, bo będziemy traktowani jak podludzie gdy do reszty zrobią z nas nazistów - antysemitów.
    Politycznie jest jeszcze gorzej - tu nawet przywódca kraju drugiego świata może dostać niespodziewanych drgawek. I nawet podrzędny komediant (tymczasowo - czyli do zużycia/przeżucia - wyznaczony na "sługę narodu") nie kiwnie palcem, żeby pomóc...
    Przepraszam, że nie poprawiłem Ci humoru.
    Ale oczywiście serdecznie pozdrawiam.
  • @Światowid 22:30:23
    "Tak zwaną "gospodarkę wolnorynkową" należy odrzucić w całości i przejść na kapitalizm państwowy, czyli centralne planowanie, jak Chiny albo na socjalizm z centralnym planowaniem, jak Białoruś czy PRL."

    Wolność gospodarcza dla obywateli w żadnym razie nie może być tłumiona przez jakikolwiek socjalizm czy centralne planowanie. One się po prostu muszą i mogą uzupełniać. Jak ktoś tego nie widzi, to jest totalniakiem.
    Państwo oczywiście może planować powstawanie fabryk, mieszkań i autostrad (a nawet powinno), ale to nie oznacza, że obywatele mają być gnębieni podatkami, koncesjami, kompradorstwem, biurokracją.
    Ustawa Wilczka, suwerenność monetarna i globalne ustalanie świadczeń nie są przecież żadną przeszkodą dla państwa w jakimkolwiek planowaniu. Co więcej, powinny stanowić podstawę do czerpania przez państwo środków do planowania i jego realizacji.
    To przecież proste.
    W PRL zrozumieli to za późno, na Białorusi chyba do teraz nie (proszę mnie poprawić jeśli się mylę) a w Chinach w likwidowaniu obstrukcji zapędzili się w polityczny totalitaryzm i w wielu miejscach w... dziki, morawiecko-banksterski (zapier... za miskę ryżu) kapitalizm. Bez podbudowy konfucjańskiej, którą "chyba" też wypaczono, cienko by to wyszło.

    A zabezpieczenie państwa przez służby, tak żeby było wolne od szkodliwych wpływów zewnętrznych i jednocześnie zapewniało wolności obywatelskie to już trochę inna kwestia.

    Ukłony
  • @ Autor
    "Nikt nigdy nie może mieć prawa do narzucania nam warunków rozwoju gospodarczego, chyba, że dokona militarnego podboju naszej Ojczyzny"

    Podbój może być też ekonomiczny i propagandowy. A w zasadzie najpierw propagandowy, a potem ekonomiczny. Właśnie Polska jest tu jakże wymownym przykładem.

    Ale generalnie, co do zasady, w pełni się z Panem zgadzam.

    Oczywiście 5*
  • @zygmuntbialas 22:34:42
    "A jednak... Zlikwidował Buzek parę kopalń, a Tusk dwie stocznie, bo Unia kazała. Kupujemy drogie uzbrojenie od USA, by rozwijał się przemysł militarny w USA."

    Dokonano na nas podboju propagandowego, a potem ekonomicznego.
    I tak to już się dzieje co najmniej od czasów rokoszu (bo nie powstania) Chmielnickiego.
    Czasy Mieszka i wcześniejsze też oczywiście czekają na niezależne i obiektywne zbadanie...
    Boję się, że może być horror nie mniejszy niż z Ibrahimem ibn Jakubem - sam pamiętam go z podręczników historii jako kupca arabskiego. Potem się okazało jaki to "Arab" i "kupiec"... I stąd te hebrajskie napisy na Szczerbcu nie dają mi spokoju.

    Serdecznie pozdrawiam.
  • @zadziwiony 23:21:11
    "uważam, że małe bezrobocie jest korzystne dla gospodarki. Człowiek musi mieć nad sobą pewien, powiedzmy "bacik ekonomiczny"

    A może odwrotnie, mały brak rąk do pracy jest korzystny? Właściciel musi mieć nad sobą pewien bacik ekonomiczny aby ludzi nie gnoił?

    Przecież np epidemia dżumy w XIV wieku wywołała poprzez brak rąk do pracy wzrost płac i rozwój technologii, który od tego czasu już się nie zatrzymał.

    Możność ucieczki z folwarku pańszczyźnianego lub plantacji, też sprzyjała rozwojowi. Lub chociaż emigracja za granicę lub za góry (Apallachy w przypadku USA).

    Jak właściciele środków produkcji nie mają nad sobą bata, to w pare pokoleń się degenerują (także seksualnie) i zatruwają społeczeństwo jak przyssany pasożyt.
  • @ Autor
    "Należy przeprowadzić reformę ZUS ograniczającą koszty jego funkcjonowania..."

    Odnoszę wrażenie, że przez koszty funkcjonowania ZUS rozumie Pan tylko kwestie finansowe. Ja za koszt też uznaję wyhamowanie gospodarki a co za tym idzie także demografii. I to jest ten koszt...
    A koszt ten można ograniczyć zasadniczo wprowadzając globalne ustalanie świadczeń.
    Wtedy ZUS może liczyć kilka, kilkanaście osób (a nie ponad 40 tysięcy) przykładowo z MF, NBP, GUS i swoje obowiązki te osoby mogą spełnić w ciągu kilku dni/godzin (?) w ramach swej dotychczasowej pracy. ZUS wtedy zostanie sprowadzony do rozmiarów zakładu np w ministerstwie finansów i może się mieścić w jednym pomieszczeniu. I to też okresowo, na zmianę z innymi gremiami. Po globalnym ustaleniu świadczeń obsługę interesantów może przejąć bank wskazany przez rząd i działający w sektorze prywatnym - oczywiście bank z polskim kapitałem i taki w którym państwo ma swoje udziały i który wyposaża w środki na wypłatę ustalonych świadczeń.

    Przykład techniczny: mamy uniwersytet, on ma swoje wydziały, wydziały dzielą się na katedry, katedry mają swoje zakłady, mieszczące się często w kilku lub nawet jednym pomieszczeniu/budynku.

    Tak więc nie tylko ZUS wymaga zreformowania, ale przede wszystkim zreformowania wymaga sposób myślenia o tej instytucji, o sposobie ustalania świadczeń socjalnych (globalnym, a nie składkowym) i o wyznaczaniu ich wielkości, tak aby przystawała do realiów ekonomicznych. Bo oczywistym jest, że państwo musi oferować świadczenia socjalne ale tylko przystające do realiów mają jakikolwiek sens i tylko takie, których mechanizm powstawania nie powoduje wyhamowania ekonomicznego rozwoju państwa.

    To wszystko jednak jak Pan zauważył musi być jednak wcześniej wsparte o suwerenność monetarną, bo inaczej wszystkie reformy to w zasadzie tylko odroczenie zgonu (czyli wysysanie kapitału - nawet tego wypracowanego przez zreformowaną gospodarkę - przez banki, coraz większy głód monetarny, deflacja, kryzys demograficzny i ostatecznie śmierć populacji).

    Z góry przepraszam za swój upór w wiadomej kwestii ;-)
    Mam nadzieję, że upór ten uzna Pan za konstruktywny.
  • @Pedant 06:27:05
    "A może odwrotnie, mały brak rąk do pracy jest korzystny? Właściciel musi mieć nad sobą pewien bacik ekonomiczny aby ludzi nie gnoił?"


    O! Ale mnie zaskoczyłeś ;-)
    Aż mi się lepiej zrobiło.
    Dzięki.
    I mega pozdro! :-)
  • @Pedant 06:27:05
    "A może odwrotnie, mały brak rąk do pracy jest korzystny? Właściciel musi mieć nad sobą pewien bacik ekonomiczny aby ludzi nie gnoił?"

    Nie jest to wystarczające, aby nie dochodziło do "gnojenia", ale margines powinien być rzeczywiście z obu stron. Pewne bezrobocie, i pewien niedobór pracowników, powinny wynikać z braku sukcesów w ustalaniu warunków pracy, a nie, jak obecnie, z trudności w znalezieniu pracy, którą jest się w stanie wykonywać, czy trudności w znalezieniu pracownika o odpowiednich kwalifikacjach.
  • @interesariusz z PL 07:56:26
    "obecnie, z trudności w znalezieniu pracy, którą jest się w stanie wykonywać, czy trudności w znalezieniu pracownika o odpowiednich kwalifikacjach."

    Główna trudność obecnie polega na trudności znalezienia pracowników za niską płacę, niewystarczającą do utrzymania się, a już na pewno do utrzymania rodziny i dzieci czyli biologicznego przetrwania populacji.

    Pracobiorcy (błędnie zwani pracodawcami) przejechali się na imporcie ukraińskich pracowników. Myśleli że jako "Ruscy o niewolniczej mentalności" będą chętni pracować za pół miski ryżu. Otóż okazali się oni całkiem roszczeniowi, a nawet dość bezczelni aby się organizować.
  • @Jasiek 06:07:35
    Czytając ten artykuł i komentarze (ludzi w moim mniemaniu rozumnych) widzę że świat znów dojrzał do jakiejś awantury w w stylu rewolucji październikowej. Folwark zwierzęcy znów się kłania. Jak to się skończy wiadomo. No cóż ludzie lubią eksperymentować. Świat teraz kreuje jakąś dziwną mieszankę kapitalizmu, komunizmu i socjalizmu, dodatkowo coraz mocniej kontrolowaną przez zazwyczaj przygłupich polityków . Nic z tego nie wyjdzie, jesteśmy drapieżnymi stadnymi zwierzętami, lepiej brać przykład z watahy wilków niż wymyślać jakieś bzdurne prawa które doprowadzą że z czasem ci ''bezrobotni'' będą wami rządzić i tak jak w Rosji sowieckiej odpowiednio wam podziękują za waszą dzisiejszą troskę.
  • @marek500 10:22:11
    "Nic z tego nie wyjdzie, jesteśmy drapieżnymi stadnymi zwierzętami, lepiej brać przykład z watahy wilków niż wymyślać jakieś bzdurne prawa które doprowadzą że z czasem ci ''bezrobotni'' będą wami rządzić i tak jak w Rosji sowieckiej odpowiednio wam podziękują za waszą dzisiejszą troskę."

    Pan wyraził się w sposób raczej wieloznaczny.

    Można prosić o skonkretyzowanie, co Pan ma na myśli?
  • @Pedant 11:05:26
    Po prostu ludzie starają się być bardziej ludzcy niż w rzeczywistości są. Coraz bardziej oddalają się od swojej natury. Człowiek dzięki sile i rozumowi stara się zająć jak najwyższą pozycję w stadzie (społeczeństwie). Moim zdaniem dzisiejsza narracja polityków o równości ludzi i o zabezpieczeniu ich potrzeb to teksty wyjęte żywcem z ust Lenina, Marksa i Engelsa.
  • @marek500 11:47:21
    A więc właśnie nie. Jesteśmy różni, tak jakbyśmy pochodzili z różnych cywilizacji (planet). Jedni dążą do przywództwa i majątku po trupach, inni są wycofani i w ogóle nie wchodzi to w zakres ich zainteresowań.

    Co zyskują Ci z potencjałem, przebywając na dole "drabiny społecznej"? Ano pewien komfort życia według racjonalniejszych reguł cywilizacji, do której należą.

    Takim znanym eksperymentem z tego gatunku było wprowadzenie chrześcijaństwa. Wcześni chrześcijanie mieli swoich przywódców "pasterzy", którzy zdobywali swoją pozycję całkiem inaczej niż w powszechnym "stadzie ludzikim", i równocześnienie nie uczestniczyli w konkurowaniu o pozycję w tym ostatnim.

    Wspomnienie marksizmu i leninizmu w tym kontekście pokazuje, jak wbrew pozorom, komunizm jest bliski chrześcijaństwu.
  • @interesariusz z PL 13:25:24
    "jak wbrew pozorom, komunizm jest bliski chrześcijaństwu."

    Poza tym, że w kościele na tacę dajesz dobrowolnie, a w komunizmie nie masz nawet wypłaty - czyli follow the money ;-)

    No i jest jeszcze ten "drobny zong" jak stosunek komunizmu do jakiejkolwiek religii.

    Pozdro!
  • @marek500 11:47:21
    "Moim zdaniem dzisiejsza narracja polityków o równości ludzi i o zabezpieczeniu ich potrzeb to teksty wyjęte żywcem z ust Lenina, Marksa i Engelsa."

    Proszę o odnośne cytaty z Lenina, Marksa i Engelsa.
  • @Jasiek 13:33:09
    "No i jest jeszcze ten "drobny zong" jak stosunek komunizmu do jakiejkolwiek religii. "

    Dominującą pozycją wśród marksistów jest, że religia jest systemem wyobrażeń mających na celu pocieszenie i zmniejszenie cierpienia wynikającego z bycia wyzyskiwanym.

    Religia, jako środek znieczulający ("opium dla ludu") odwraca uwagę od walki z niesprawiedliwościa.

    Idąc głębiej, religia ma przedstawiać w fantastycznej formie realny potencjał ludzki, wyprojektowany w zaświaty, czyli szczęście ma być na tamtym świecie, a nie tutaj.
  • @Pedant 13:44:53
    "Idąc głębiej, religia ma przedstawiać w fantastycznej formie realny potencjał ludzki, wyprojektowany w zaświaty, czyli szczęście ma być na tamtym świecie, a nie tutaj."

    To tylko pokazuje jak zniekształcone przez KRK (tylko?) słowa Chrystusa, żeby się nie smucić, a czerpać z życia radość. Coś chyba powiedział o ptakach co nie sieją, o troskach dnia jutrzejszego itp. Przepraszam, że odpowiadam tak ogólnie, ale nie znam na pamięć numerów wersetów, a cytaty znam tylko niektóre.
  • Trafne uwagi, tylko po co żyda mieszać do tego
    Słusznie autor zauważa że władze nie dbając o bezrobocie - a wręcz fałszując statystyki - popełniają przestępstwa.

    Dla mnie Jarosław Kaczyński to zdrajca. Choćby przez niszczenie medycyny publicznej i tak dalej.

    Bezrobocie w kapitaliźmie ma taki hitlerowski odcień. Nie chodzi o podtrzymanie życia, ale kapitalizm chce likwidować biednych poprzez utrudnianie im życia. Kapitalizm promuje bogatych złodziei. O to chodzi. I to jest dosyć śmieszne, że partyjki mające pełne mordy moralności, biorą udział w eksterminacji narodu. Nie żadni mityczni żydzi, ale polacy pełną mordą katolicy. Jak się mówi o kościele katolickim to nie można mówić że to żydzi. Polskie banki z polskim personelem to też nie żydzi. Bezrobocie i okrutny aparat fiskalny wsparty czarną policją służy do fizycznej eliminacji narodu biednego. O to chodzi - aby bogaci mogli się więcej nakraść. Kościół katolicki chce kraść i kradnie. Katolicy patrzą na pałace biskupie i też chcą kraść, nie oszukujmy się. Z chrześcijaństwa w tym kraju tylko mordy zostały i frazesy, a tak kraj robi się kapitalistycznym ściekiem. Nie trzeba podnosić wieku emerytalnego. Trzeba organizować wszystkim niepracującym możliwe do wykonania prace i dawać istotne zachęty. Likwidować biurokrację i dawać ludziom możliwości aktywności gospodarczej bez wielkiego ryzyka podatków z sufitu. Władza jest podwójnie zła: ten ściek który nazywają przepisami, nie ogarniaja tego w żaden ludzki sposób. A interpretacje dopełniają kryminalnej działalności "polskiego" sejmu. Dla mnie Kaczyński to jakiś zdrajca, tylko nie wiem ruski niemiecki albo z obu stron nie mam pojęcia. Albo zdrajca bo głupi. Ta niby-ojczyzna szkodzi biednym ludziom. Fizyczna eksterminacja poprzez odcięcie od bezpłatnej służby zdrowia - choroba nie poczeka 2 lata w kolejce. To zimne draństwo udające chrześcijan
  • @zadziwiony 23:21:11
    bezrobocie około 50 procent xd...
    weź pan sobie policz ilu aktywnie pracuje w wieku produkcyjnym, ilu dziadków żyje po wieku emerytalnym, ilu rencistów niezatrudnionych, emerytów bez przydziału....
    To państwo masowo fałszuje wszelkie statystyki, bo te statystyki zapisują zbrodnie katolickie, bo nie oszukujmy się rządy są stuprocentowo katolickie obecnie. Dlatego nie ma samobójstw na kolei, są tylko wypadki. Bezrobotny znika ze statystyki po krótkim czasie. Nie ma pracy dalej, ale już nie jest ;-) bezrobotny. Katolickie państwo oparte na kłamstwach.
  • @Jasiek 14:44:46
    "To tylko pokazuje jak zniekształcone przez KRK (tylko?) słowa Chrystusa, żeby się nie smucić, a czerpać z życia radość."

    Pojęcie religii u Marksa kształtowało się pod wpływem liberalnego luteranizmu. Liberalni luteranie starali się wydobyć z duszącej i ponurej ich zdaniem klasycznej doktryny Lutra będącą zradykalizowaną formą katolickiego augustianizmu, czasem przez zwrot ku naturze, lub medytacji wschodniej, lub nawiązanie do starożytnej Grecji.

    Atmosferę tych zmagań można odczuć w filmach Bergmana. Bardziej konserwatywną formę w muzyce Bacha, baśniach Andersena itd ...
  • @Leon. 15:15:35
    Mnie statystyki nie interesują załóż jakąkolwiek firmę i spróbuj znaleźć do nich pracowników co będą coś umieli i będą chcieli rzetelnie pracować. A potem kolega będzie się wymądrzał.
  • @zadziwiony 17:22:30
    "załóż jakąkolwiek firmę i spróbuj znaleźć do nich pracowników co będą coś umieli i będą chcieli rzetelnie pracować"

    Za niską czy za wysoką płacę?

    To tak jak kupować wędliny, najtańsze zwykle są niejadalne.
  • @Pedant 13:44:53
    "Religia, jako środek znieczulający ("opium dla ludu") odwraca uwagę od walki z niesprawiedliwościa.

    Idąc głębiej, religia ma przedstawiać w fantastycznej formie realny potencjał ludzki, wyprojektowany w zaświaty, czyli szczęście ma być na tamtym świecie, a nie tutaj."

    Dla mnie ktoś, kto wymyślił takie podejście jest chory psychicznie. Religia przynajmniej dla mnie jest czymś w rodzaju wewnętrznego programu, jest jakby elementem duszy i umysłu jednocześnie. A tak w wymiarze społecznym to chyba powinna być czynnikiem wpływającym pozytywnie na postawy moralne ludzi - także w odniesieniu do zjawiska pracy - czyli pracodawców i pracowników. Ale jest jak jest- jak słucham w radio kazań z mszy niedzielnych to czasami sam nie wiem do czego je przypiąć, jak rozumieć. Są jakoś oderwane od rzeczywistości. Zupełnie odwrotnie do przypowieści z NT, które były wręcz niemiłosiernie [ ;-) ] odniesione do realiów, a celników to mi się nawet zrobiło żal....
  • @Pedant 17:32:46
    "Za niską czy za wysoką płacę?"

    Właśnie z tą wysokością jest problem, bo nie wiadomo jak ją rozumieć i z punktu widzenia pracodawcy wygląda ona inaczej niż z punktu widzenia pracownika. A wszystko przez.... państwo, a raczej okupanta.

    Nigdy nie liczyłem, ale Gwiazdowski podał przykład, że jak pracodawca chce zapłacić pracownikowi 3 tysiące, to musi na wszystko łącznie przeznaczyć 5 tysięcy. Pracownik oczywiście chciałby te 5 tys, ale wtedy pracodawca musiałby odprowadzać 8....

    Dlatego tak ważne jest wg mnie zupełne odejście od systemu składkowego i debilnego PIT. Oczywiście część pracodawców nadal płaciłaby 3 tys. ale zapewne byliby tacy, którzy płaciliby 5. A ten system po prostu wiąże im ręce.
    Tak więc moim zdaniem wina leży nie tylko po stronie pracodawców czy pracowników, ale chyba obecnie największym szkodnikiem jest patologia prawna i podatkowa państwa.
    Ludzie już nawet tak mają zmienione myślenie, że uznają ją często za coś normalnego :-(
  • @Pedant 17:32:46
    Się panowie nie obrażajcie, ale niektórzy z Was bzdrzą w temacie o którym wielkiego pojęcia nie macie, a jeśli to tylko teoretyczne. Zachęcam, stańcie po drugiej stronie "barykady" , a wtedy z pewnością okaże się , że u konkurencji będziecie kupowali towar, który sami wytwarzacie, bo będzie.... tańszy! Najłatwiej smalić farmazony.
    Przecież nikt Was nie zmusza do pracy u przedsiębiorcy który Wam nie płaci tyle ile chcecie. Macie takie super poszukiwane kwalifikacje, jesteście tacy moralni, pracowici, rzeczowi , pilnować was w pracy nie potrzeba, kreatywność i wydajność Wasza każdego powala, a i uwłaszczać się czasami na dobrach przedsiębiorcy nie zamierzacie, to każdy przyjmie Was z otwartymi rękami i da wymarzoną wysokość pensji.
    Albo na swoje , a nie narzekać na tych krwiopijców...No śmiało!!!!
  • @zadziwiony 18:44:46
    "Albo na swoje , a nie narzekać na tych krwiopijców...No śmiało!!!!"

    Dyć nie narzekam na krwiopijców tylko na państwo. Pracodawca to skarb! :-)
  • @Jasiek 18:03:50
    "Właśnie z tą wysokością jest problem, bo nie wiadomo jak ją rozumieć i z punktu widzenia pracodawcy wygląda ona inaczej niż z punktu widzenia pracownika."

    https://innpoland.pl/138709,polska-daleko-w-tyle-za-innymi-krajami-ue-to-zestawienie-mowi-wszystko-o-naszych-zarobkach

    "Udział płac w PKB odpowiada na pytanie, ile zarabiamy w stosunku do wszystkich wytworzonych dóbr i wartości w gospodarce. Sprawdza on, czy nasze pensje rosną tak szybko, jak produktywność i wydajność pracy.

    Jak informuje Business Insider, Polska jest w ogonie Unii Europejskiej z wynikiem 48 proc."
  • @Jasiek 19:25:37
    "Dyć nie narzekam na krwiopijców tylko na państwo. Pracodawca to skarb! :-)"

    Przedsiębiorcy to rzeczywiście skarb. Ale własne państwo też jest skarbem.

    Potrzeba nowej polityki gospodarczej, długoterminowej i opartej na ponadpartyjnym konsensusie. Bez ideologicznego zaślepienia. Wzorców bym szukał w krajach podobnych czyli u Czechów i Węgrów.

    Nastawienie na współpracę ze wszystkimi sąsiadami bez wyjątków, bez warunków czy uprzedzeń politycznych.

    Redukcję wydatków na cele kosztowne nie przekładające się na wzrost gospodarczy.

    Cele podstawowe - polityka wyższych płac, pomoc dla młodych ludzi w zakładaniu rodzin, ulgi i ułatwienia dla drobnej działalności gospodarczej, dofinansowanie służby zdrowia i edukacji (także odbudowanie szkół zawodowych). Itd ...

    Program rozwoju nie powinien być tworzony na kolanie, w pośpiechu ani dla celów wyborczych. Wszystkie głosy powinny być uwzględniane.
  • @Jasiek 17:51:19
    "Idąc głębiej, religia ma przedstawiać w fantastycznej formie realny potencjał ludzki, wyprojektowany w zaświaty, czyli szczęście ma być na tamtym świecie, a nie tutaj."

    Dla mnie ktoś, kto wymyślił takie podejście jest chory psychicznie."

    To jest rozwinięcie koncepcji Ludwika Feuerbacha:

    http://www.taraka.pl/feuerbach_filozof_zapomniany
  • @Pedant 23:51:34
    "Przedsiębiorcy to rzeczywiście skarb. Ale własne państwo też jest skarbem."

    Własne :-)

    Wygląda na to, że we "własnym" kraju (będącym krajem chyba już piątego świata) jesteśmy obywatelami chyba już piątej kategorii (po Amerykanach, Żydach, Niemcach i Ukraińcach) z tendencją spadkową (na podludzi -nazistów)

    "Wszystkie głosy powinny być uwzględniane."

    Ale byłby kociokwik...
    Reformy w Polsce muszą być radykalne, bo znajdujemy się w strasznej sytuacji - już jako naród wymieramy.
  • @Pedant 23:51:34
    "Program rozwoju nie powinien być tworzony na kolanie, w pośpiechu ani dla celów wyborczych."

    Są przecież rozwiązania, które są dobre, bo po prostu są dobre :-)
    ZUS, PIT, KRUS, CIT, VAT, akcyzy i abonamenty są złe.
    Wszystkie podatki w Polsce są do wywalenia do kosza.
    System ubezpieczeń społecznych też.
    Podobnie cała ustawa o działalności gospodarczej.

    Ulgi i wsparcie, o którym piszesz wymaga zatrudniania urzędników...
  • @Jasiek 07:23:48
    "Ulgi i wsparcie, o którym piszesz wymaga zatrudniania urzędników..."

    Miałem na myśli modyfikację reguł i postepowania urzędników, nie zwiekszanie ich liczby.
  • @Pedant 08:10:23
    "Ulgi i wsparcie, o którym piszesz wymaga zatrudniania urzędników..."

    Jednakowoż coś mi się zdaje, że ulgi potrzebne są tylko wtedy gdy państwo zabiera za dużo... A chodzi o to, żeby nie zabierało.
    Ma być jeden normalny podatek - najlepiej pośredni. Wtedy każdy sobie sam zdecyduje, gdzie sobie znajdzie ulgę/oszczędność. I zrobi to o niebo lepiej niż tabuny urzędników. Lub według własnego widzimisię ;-)
    To takie proste :-)

    Ukłony

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930