Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
712 postów 5254 komentarze

Stowarzyszenie WPS

Rzeczpospolita - Roman Dmowski: Siła narodu leży w jego zorganizowaniu.

Zbrodnie przeciw „zdobyczom i interesom” Zachodu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przestępca, który nie spotyka się z represją społeczną, prawną, militarną, przestaje dbać nawet o pozory uczciwego postępowania.


Brytyjski tankowiec przechwycony przez Iran po brawurowej akcji – lipiec 2019

Najwyższe wyrazy uznania dla polityki władz Iranu – D.Kosiur

 

„Wolno zabijać w obronie własnych zdobyczy i interesów” – taka syjonistyczna retoryka pojawia się w powszechnych żydo-mediach. To stwierdzenie zostało wypowiedziane publicznie, w żydowskiej rozgłośni TOK FM w 2011r.

Okazuje się, że zbrodnia Bartłomieja Kurzei (spalenie marzanny) i zbrodnia Iranu posiadają wspólny mianownik – są nim zbrodnie przeciw wartościom, czyli przeciw „zdobyczom i interesom”, Zachodu.

Jest ogólnie znaną prawidłowością, że przestępca, który nie spotyka się z represją społeczną, prawną, militarną – jeśli przestępcą jest państwo, nie tylko przestaje dbać o jakiekolwiek pozory uczciwego postępowania, ale wręcz domaga się uznania jego przestępczej działalności za obowiązujące prawo, więcej, że to on stanowi prawo – że jest prawem, a dysponując swoją siłą finansową lub/i militarną faktycznie to prawo stanowi. I w takiej właśnie istniejącej rzeczywistości świata zachodniej demokracji, wyznaczającej jedynie słuszne prawne standardy, rozpatrzymy dwa przypadki „zbrodni” – zbrodni państwa i zbrodni obywatela, obydwie wymierzone przeciwko jedynie słusznym standardom zachodniej cywilizacji lub przeciw społeczności międzynarodowej. Czytelnicy moich tekstów zapewne wiedzą do jakiej nacji przypisać należy tzw. „Międzynaród”.

Zbrodnia pierwsza – „Straszna zbrodnia Bartłomieja Kurzei”  polegała na spaleniu marzanny z doczepioną planszą z napisem „Bezpodstawne roszczenia żydowskie Akta 447”.

Zbrodnia druga – Islamska Republika Iranu zaaresztowała brytyjski tankowiec w odwecie za zaaresztowanie przez Wlk.Brytanię tankowca należącego do Iranu.

Co łączy te dwie bezprzykładne i okrutne „zbrodnie”?

Pan B.Kurzeja prawdopodobnie nie wie, że jako nie-Żyd nie tylko nie może publicznie prezentować swoich negatywnych opinii, poglądów, niezależnie od ich formy, o narodzie wybranym, ale nie wie także, że nie ma prawa do obrony przed żydowskimi kradzieżami lub nawoływaniami do kradzieży polskiego majątku, ani przed żydowskimi oszczerstwami i pomówieniami wobec polskiego narodu. Na tę okoliczność prawo IIIŻydo-RP/Polin może skutecznie chronić „zdobycze i interesy” narodu wybranego art. 256 k.k.

W IIIŻydo-RP/Polin, jak w każdej zachodniej demokracji, nie stosuje się prawa wprost, zgodnie z treścią jego zapisu. Stosuje się interpretację prawa (na tym polega proces judaizacji prawa), a ta ma być zgodna z Konstytucją, ustawami oraz z prawem UE i umowami międzynarodowymi. Uprawnionym do interpretacji jest sąd. Praktyka dowodzi, że co sąd to i inna interpretacja jest możliwa i dopuszczalna. A zatem, o winie nie decyduje prawny zapis i nie każdy przestępca, którego wina jest oczywista, zostanie ukarany lub postawiony w stan oskarżenia. O winie decyduje autorytarny system władzy z podległym mu niezależnym aparatem sądowniczym – to jest kuriozum, niemal jak kwadratura koła. Działanie prokuratury, która oskarża za wypowiedzi, poglądy, jest niczym innym jak terrorem państwowym, a więc jest odmianą faszyzmu z jakim mamy do czynienia w IIIŻydo-RP/Polin.

W taki oto sposób żydo-reżimy Zachodu, w tym reżim III Żydo-RP/Polin, wykorzystują sądownictwo jako aparat represji wobec posądzanych o „antysemityzm” i stosowanie „mowy nienawiści” – tak reżim realizuje swoją dominację jako mniejszość nad większością. Czy w takim systemie możliwa jest wolność wypowiedzi? Oczywiście NIE i w oficjalnych, powszechnych żydo-mediach jej nie uświadczymy. Istnieje tylko w internetowych mediach niezależnych, czyli w tzw. drugim obiegu, który władze reżimu chcą penalizować. Trzydzieści lat temu władze dzisiejszego reżimu same walczyły o „wolność i demokrację” publikując właśnie w drugim obiegu. I tak autorytaryzm PRL został zastąpiony autorytaryzmem IIIŻydo-RP/Polin (Mateusz Piskorski w IIIŻydo-RP/Polin spędził w wiezieniu trzy lata bez wyroku!).

Co zatem może zrobić pan Kurzeja? Może się pokajać i uznać bezwzględną supremację narodu wybranego, do czego zresztą został przygotowany i zobowiązany, zarówno religijnie, poprzez żydo-katolicyzm, oraz poprzez integrację Polski z żydo-chrześcijańską cywilizacją Zachodu – integrację przeprowadzoną przez reżim IIIŻydo-RP/Polin przy wsparciu Kościoła. Z pewnością takiej postawy od pana Kurzei oczekuje albo będzie próbował ją wymusić, syjonistyczny reżim IIIŻydo-RP/Polin.

Kształtowanie lub wymuszanie takich postaw jest efektem wyjątkowego szowinizmu i rasizmu narodu wybranego, a z pewnością tych jego przedstawicieli, którzy realizują się w świecie polityki syjonistycznych reżimów Zachodu, czyli w tzw. zachodnich demokracjach. Najprostszym potwierdzeniem faktu, że zachodnie demokracje są w istocie syjonistycznymi reżimami jest całkowite pozbawienie państw Zachodu realizacji własnej polityki pieniężnej i oddanie jej w pacht światowej żydowsk0-anglosaskiej finansjerze. – Czy więc Zachód jest demokracją?

Z zachowania pana Kurzei wynika, że nie chce takiej postawy przyjąć i uznać supremacji narodu wybranego, nie zgadza się na tolerowanie żydowskiego szowinizmu i rasizmu – na tym właśnie polega główna zbrodnia pana Kurzei.

Do analogicznych sytuacji dochodzi w polityce międzynarodowej.

Identyczne bowiem przesłanki skłoniły Iran do popełnienia swojej zbrodni, a więc do zajęcia brytyjskiego tankowca w odwecie na bandyckie i bezprawne zajęcie kilka dni wcześniej przez Brytyjczyków tankowca irańskiego, który wiózł ropę do Syrii. Zachodnie media, czyli powszechne żydo-media, co wynika ze struktury właścicielskiej mediów, wyjaśniały, że Wlk.Brytania postąpiła słusznie, ponieważ Zachód nałożył na Syrię sankcje gospodarcze, których Iran nie przestrzega. Sankcje Zachodu wobec Syrii to nic innego jak zemsta światowych gangsterów polityki, to efekt przegranej przez bandyckie państwa, USA, Wlk.Brytanię, Izrael, trwającej 7 lat wojny, którą w Syrii zorganizowały. Syria z pomocą Rosji i Iranu pokonała najemne armie bandytów zorganizowane przez syjonistycznych światowych terrorystów Zachodu. A z czego wynika mściwa postawa zachodnich demokracji? Jest to także rezultat niepohamowanego szowinizmu i rasizmu w polityce międzynarodowej, charakterystyczny właśnie dla syjonistycznych reżimów. Polityka Zachodu, tak wewnętrzna, jak i zewnętrzna jest niczym innym jak współczesnym faszyzmem, a dokładnie syjo-faszyzmem, bo realizowanym przez syjonistyczne reżimy – istotą faszyzmu jest m.in. przekonanie, że państwu, korporacji, czy Kościołowi, wszystko wolno!

Na taką politykę Zachodu wobec Iranu jego władze nie wyrażają zgody. I jak widać światowi gangsterzy polityki Zachodu są tym faktem mocno skonfundowani. Pojawił się wreszcie ktoś – władze Iranu -, kto miał odwagę powiedzieć im otwarcie: NIE POZWALAM!

Ale oto w obronie światowego terroryzmu Zachodu staje syjonistyczny, wasalny względem Waszyngtonu, reżim IIIŻydo-RP/Polin.

Polska wzywa Iran (dlaczego syjonistyczny reżim IIIŻydo-RP/Polin podszywa się pod interesy Polaków -?) do poszanowania międzynarodowych zasad wolności żeglugi i natychmiastowego wypuszczenia brytyjskiego okrętu – podało w sobotę MSZ IIIŻydo-RP/Polin. – https://www.tvp.info/43589839/polski-msz-wzywa-iran-do-natychmiastowego-wypuszczenia-brytyjskiego-okretu

Czy kogoś jeszcze dziwi takie stanowisko reżimu IIIŻydo-RP/Polin? – Po syjonistycznym zamachu stanu junty Jaruzelskiego-Kiszczaka we wrześniu 1980, gdy w 1989r./1990r. współpracujący z Kościołem syjoniści przekształcili PRL w IIIŻydo-RP/Polin i niemal natychmiast minister spraw zagranicznych tego żydowskiego tworu, jako jeden z pierwszych – na polecenie z Waszyngtonu, wyszedł na przeciw światowemu syjonizmowi wnioskując o anulowanie rezolucji ONZ dr. 3379 zwanej potocznie ”Syjonizm jest Rasizmem”.

Podczas 46 sesji Zgromadzenia Ogólnego NZ Minister spraw zagranicznych RP Krzysztof Skubiszewski [syna Ludwika i Ireny (de domo) Leitgeber)] powiedział:

„Dlatego Polska uważa, iż Zgromadzenie Ogólne winno uchylić rezolucję 3379(XXX) z 10 listopada 1975 r., w sprawie syjonizmu. Chciałbym zaznaczyć, że „Solidarność” oraz nowy rząd w Polsce zawsze występowały przeciwko tej rezolucji. W ONZ zbyt długo zwlekano z jej uchyleniem. Dlatego też Polska będzie współautorem projektu rezolucji zmierzającej do tego celu.”

 

Sytuacja opisana w tekście wskazuje na uzurpację supremacji cywilizacji żydowskiej i żydo-chrześcijańskiej z syjonistycznymi ośrodkami władzy na Zachodzie. Jest to przejaw tego samego szowinizmu i rasizmu z jakim mamy do czynienia w religiach żydowierczych, które kształtowały cywilizacje Zachodu.

 

„Psy wojny” – ale w wydaniu IIIŻydo-RP/Polin to raczej kundle wojny na krótkiej, waszyngtońskiej, smyczy

https://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=JI44N1cTCqk

 

Dariusz Kosiur

 

KOMENTARZE

  • Autor
    Jak to dobrze, że na Wschodzie wytępili wszystkie Psy.

    10 największych tragedii w historii ludzkości

    1. Rewolta An Lushana

    "Największą potwornością wszystkich czasów była Rewolta i Wojna Domowa An Lushana" – pisał Pinker i wskazywał na wydarzenie, o którym w Polsce wiemy niewiele. Był to bunt, który przeciw panującej w Chinach dynastii Tang, podniósł jeden z dworskich generałów. Walki rozpoczęły się w 755 roku i trwały przez osiem lat. W czasie wojny zginęło lub zmarło 36 milionów ludzi. Było to 2/3 całej ludności potężnego mocarstwa i prawie 20 proc. całej ludności świata. Gdyby konflikt podobnych rozmiarów rozegrał się w XX wieku, oznaczałoby to, że wojna domowa pochłonie znaczną część ludności Chin. Liczba ofiar wyniosłaby 429 milionów.

    2. Podboje Mongołów

    W XIII wieku doszło do serii inwazji i podbojów, za którymi stali Mongołowie. Rozpoczął je Czyngis-Chan, a kontynuowali jego następcy. Imperium, które zbudowali, było krótkotrwałe, ale ogromne. Rozciągało się od Pacyfiku aż do Morza Czarnego. Mongołowie byli bezwględni i nie cofali się przed żadnym okrucieństwem. Masowe mordy były dla nich zwyczajną bronią i użytecznym narzędziem osiągania własnych celów. Sam Temudżyn uczył, że największym szczęściem jest pokonać wroga i sprawić, by jego żony łkały, a "ciał jego kobiet użyć jako nocnych okryć i poduszek". Na marginesie - był to człowiek, który pozostawił po sobie wyjątkowo liczne potomstwo. Badania genetyczne pokazują, że ok. 15 mln żyjących obecnie ludzi jest jego potomkami. Podboje Mongołów pochłonęły 40 milionów istnień ludzkich. W wieku XX oznaczałoby to 278 milionów ofiar.

    3. Arabscy łowcy niewolników

    Przywykliśmy do patrzenia na historię handlu niewolnikami przez pryzmat amerykańskich plantacji. Niewolnictwo jest jednak rzeczą o wiele wcześniejszą i istniało w niemal wszystkich regionach świata – Europy i jej zamieszkanych przez Słowian części z tego nie wykluczając. Ze szczególnym rozmachem działali Arabowie, którzy niewolników "łowili" na południu naszego kontynentu, ale też w Afryce. Ich działalność rozpoczęła się tam w połowie VII wieku, a skończyła dopiero na początku XX. Czarni Afrykanie byli łapani przede wszystkim na zachodzie kontynentu i w tzw. Rogu Afryki. Z czasem też w jego południowo-wschodniej części. Szacuje się, że ofiarą arabskich łowców niewolników padło 19 milionów ludzi. W XX-wiecznej skali ofiar byłyby 132 miliony.

    4. Upadek dynastii Ming

    Wracamy do Chin, które do wielkich katastrof i wojen domowych miały wyjątkowego pecha. XVII-wieczne Chiny przechodziły serię poważnych kryzysów gospodarczych i społecznych. Fatalna sytuacja doprowadziła do serii powstań chłopskich, których zasięg pozwolił rebeliantom rzucić wyzwanie cesarzom z dynastii Ming. Było o to tym łatwiej, że ci wprawdzie dysponowali potężną armią, ale była to armia nieopłacona, głodna i niechętna do tego, by umierać za cesarza. Rebelia chłopska pod wodzą Li Zichenga zajęła w 1644 stolicę, a ostatni cesarz z dynastii Ming, Chongzen, popełnił samobójstwo. Zaraz po tym sytuację postanowili wykorzystać Mandżurowie, którzy przekroczyli Wielki Mur i podporządkowali sobie kraj. W trakcie walk stosowano taktykę spalonej ziemi. Nie oszczędzano też cywilów. Zginęło 25 milionów ludzi. W XX-wiecznej skali oznaczałoby to 112 milionów ofiar.

    5. Upadek Rzymu

    Oznaki zbliżające się upadku największego imperium antycznej Europy zaczęły pojawiać się przynajmniej od III wieku naszej ery. Początkowo Imperium rozpadało się od środka, ale było w stanie utrzymać swoje zewnętrzne granice. Z czasem jednak coraz bardziej cofało się przed napierającymi ze wschodu plemionami barbarzyńców. W 376 roku Goci przekroczyli Dunaj. Wkrótce zaczęły wybuchać kolejne wojny domowe. Wraz z nimi przyszedł głód. Od Imperium odłączały się kolejne prowincje. Cesarze próbowali zawierać sojusze z germańskimi plemionami. Te z czasem stały się zbyt silne, by utrzymać je w ryzach. Na terytoria Imperium po Gotach dotarli Hunowie. Wreszcie w V wieku ogromne Imperium upadło. Bilans ciągnącego się przez dwa wieki upadku to 8 milionów straconych istnień ludzkich. W skali XX-wiecznej oznaczałoby to 105 milionów ofiar.

    6. Timur Chromy

    Na liście były już rzezie urządzane przez Temudżyna. Musi znaleźć się też miejsce dla Timura – założyciela dynastii Timurydów, który w wieku XIV i XV podbił sporą część Azji Środkowej, a także terytoria dzisiejszego Iranu, Iraku oraz Zakaukazie. Walczył ze Złotą Ordą, Osmanami, Mamelukami, złupił Indie i planował podbić Chiny. Nazywano go "Zdobywcą Świata", a toczone przez niego wojny trwały niemal nieustannie przez 35 lat. Dysponował armią, która liczyła 150 tys. żołnierzy. W większości pochodzących ze stepu nomadów, którzy nie mieli żadnych oporów przed mordowaniem, kradzieżą, gwałtami i zabieraniem łupów. Jego ambicje i toczone przez niego wojny pochłonęły 17 milionów ofiar. W skali XX-wiecznej byłoby to 100 milionów zabitych i zmarłych na skutek głodu.

    7. Zagłada Indian

    Kiedy Krzysztof Kolumb dopływał w 1492 roku do Ameryki, nikt zapewne nie przypuszczał, że jego odkrycie skończy się zagładą milionów mieszkańców Nowego Świata. Tak się jednak stało. Za część ofiar odpowiadały bezpośrednie działania konkwistadorów i europejskich zdobywców – mówiąc wprost: wojny i okupacja. Jednak wielu historyków uważa, że z pomocą samej broni najeźdźcy nie byliby w stanie podbić potężnych południowoamerykańskich królestw. Rzecz nie tkwiła nawet w religii, bo te poddawały się nie dlatego, że w przybyszach widziały powracających Bogów, ale dlatego, że w czasie, gdy dochodziło do ostatecznych rozstrzygnięć, były już udręczone i osłabione przez przywiezione do Ameryki Południowej choroby zakaźne. Populację obu Ameryk dziesiątkowała zwłaszcza czarna ospa. Szacuje się, że w 1492 roku mogło tam mieszkać ok. 50 mln ludzi. 200 lat później były regiony, w których tubylcza populacja skurczyła się o 90 proc. Sumę zgonów związanych z przybyciem Europejczyków szacuje się na mniej więcej 20 mln. Oznacza to, że zginęła niemal połowa mieszkańców dwóch kontynentów. Pinker po przyłożeniu XX-wiecznej skali podaje liczbę 92 milionów ofiar.

    8. Atlantyccy handlarze niewolników

    O polujących na Afrykanów Arabach już było. Jednak tylko niewiele mniej szkód przynieśli łowcy niewolników, którzy rynek zbytu znaleźli nie w Zanzibarze i w saudyjskich królestwach, a na świeżo wyludnionym kontynencie po drugiej stronie Atlantyku. Plantacje, które powstawały w tym Nowym Świecie, niemal od samego początku wymagały ogromnej liczby rąk do pracy. Anglicy kolonizujący Amerykę Północną początkowo znajdowali je przede wszystkim w sąsiedniej, okupowanej przez stulecia Irlandii oraz na ulicach własnych miast. Pierwszymi niewolnikami – choć w teorii nazywano ich "czasowymi służącymi" - byli tam bowiem właśnie irlandzcy katolicy oraz "nadprogramowe" dzieci, których w tej epoce nie brakowało. Dopiero gdy to przestało wystarczać, rozejrzano się za nowym, tańszym źródłem darmowej siły roboczej i z Afryki przez Atlantyk popłynęły miliony ludzi. Wielu z nich zginęło w podróży. Jeszcze więcej znalazło swój koniec na plantacjach, gdzie gospodarskie zwierzęta ceniono wyżej niż ludzi. Liczbę ofiar tego procederu szacuje się na 18 mln. W skali "stulecia wojen" oznaczałoby to 82 miliony ofiar.

    9. II wojna światowa

    A skoro o "stuleciu wojen" mowa, to dopiero na 9. miejscu znalazło się pierwsze wydarzenie z XX wieku. II wojna światowa według liczb zaprezentowanych przez White'a i Pinkera, bo tu szacunki są różne i trwają niekończące się kłótnie, pochłonęła 55 milionów ludzkich istnień. Konflikt, który trwał od 1939 do 1945 roku był zresztą najtragiczniejszym epizodem w historii ludzkości, jeżeli tylko porzucić skale i procenty. II wojna światowa pochłonęła 55 milionów istnień.

    10. Powstanie tajpingów

    W 1851 roku w południowych Chinach wybuchło wielkie powstanie ludowe. Jego powodem była imperialna polityka Brytyjczyków, którzy w Azji znaleźli rynek zbytu dla rozwijających się zakładów tkackich i zadbali o to, by Chińczycy musieli kupować ich produkty. Jednocześnie starali się uzależniać klientów od dostarczanego przez siebie opium – efektem tego były dwie tzw. "wojny opiumowe". Wszystko to spowodowało spadek wartości używanych przez Azjatów monet i w konsekwencji sprowadziło na nich biedę oraz głód. To zaowocowała serią powstań, rebelii i buntów. Największym z nich było powstanie tajpingów, które trwało przez 13 lat, kiedy władze cesarskie z pomocą Europejczyków zdobyły powstańczą stolicę i dokonały rzezi 100 tys. jej mieszkańców. W sumie walki pochłonęły 20 milionów ofiar. Gdyby katastrofa podobnej skali wydarzyła się w następnym stuleciu, oznaczałoby to 40 milionów ofiar.

    Na kolejnych miejscach tej smutnej listy znalazło się jeszcze kilka epizodów XX-wiecznych. Były one związane z działaniami dyktatorów, którzy zwracali się przeciwko własnym narodom. Jest tam miejsca dla Józefa Stalina (15.). Jest też dla Mao (11.). Są związane z nimi wojny domowe i wyjątkowo krwawa I wojna światowa (miejsce 16.).

    Jednak Steven Pinker pisząc swoją książkę starał się udowodnić, że historia ludzkości jest marszem ku dobru, a wielkie eksplozje zła zdarzają się coraz rzadziej i jest przekonujący. Jednak to wcale nie musi oznaczać, że Pinker ma rację.
  • @Talbot 19:08:56
    "Jak to dobrze, że na Wschodzie wytępili wszystkie Psy."

    Szkoda tylko, że zamiast "psów wojny" wytępili naszych czworonożnych przyjaciół.
  • @Talbot 19:08:56
    Zaiste przednia logika.
    Uważasz, że jakieś zbrodnie w historycznym okresie czasu usprawiedliwiają, te które dzisiaj są dokonywane? Czy po prostu pokazujesz, że takie jest życie?

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031